Doda

Showbusiness :)))))))
Lubię robić performance i pastisz , po co?
Zdaje sobie sprawę, że epoka nostalgii po ogłupiałej naiwności 70-80 lat minęła.
Weszliśmy w epokę Postmodernizmu, gdzie wartości straciły swój sens.
A cytaty brane z czasów PRL i CCCP dla lepszego przekazu u nowego pokolenia zmieniły znaczenie i oznaczają inne rzeczy.
Telewizja utraciła swoją moc przekazu i jest traktowana jako przeszczepiony intruz, akwizytor, wpychacz nowych plastikowych produktów.
Mamy dobrze zapakowany produkt polskiego “Show biznesu” - Doda
Jako muzyk doceniam takie zjawisko i na swój sposób reaguje.
Dla tego napisałem taki utwór jak Doda.
W momencie, w którym go pisałem, Doda była symbolem sukcesu performance  pastiszu, dlatego bez skrupułów używam tych samych elementów do zbudowania obrazu Dody, nie jako Doroty Rabczewskiej, tylko zbiorowego portretu interakcji
“Gwiazdisty produkt - Publiczność”.
Wątpliwość budzi tylko prosta forma, pod którą jest przerażający sens.
Doda special for you!
Pavel Samokhin

Jedna odpowiedź to “Doda”

  1. Panowie, żal że taka chamska reklama Wam się na stronę zawinęła :) Ale co do samego teledysku: jest dobrze… i tylko dobrze. Jeśli jest coś od Was, co mi się tak do końca nie podoba, to właśnie to. Technicznie zajebiście, ale brakuje tego jaja, które widzę chociażby nieco niżej na koncercie z Lizarda. Robienie teledysku o Dodzie to też trochę nie to. Nie po to jazz miał Milesa Davisa, Dizzy’ego Gillespie i Theloniousa Monka, żeby teraz robić coś na poziomie powiatowej orkiestry dętej. OK, jako jednorazowe jajo jest w porządku, ale coś mi tu bardzo nie gra. “Tarantino” brzmi o wiele lepiej :)

Skomentuj